• Wpisów:57
  • Średnio co: 37 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:03
  • Licznik odwiedzin:12 857 / 2192 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witam. Ja wczoraj wróciłam z Barcelony. Bardzo mi się podobało, ale różnorodność ludzi była wielka. Inna też troszkę roślinność np. pełno palm.
Zwiedziłam stadion w Barcelonie, ulicę Ramblę, Barri Gotic. Ogólnie było kapitalnie. Można by wiele poopowiadać...
Ale cóż. Dzisiaj Dzień Dziecka i nie zapomnę o urodzinach Rona Wooda, gitarzysty The Rolling Stones. Kończy dzisiaj 67 lat, lecz trzyma się w świetnej formie.









Gitarzysta jest także malarzem. Dołączył do Rolling Stonesów jako ostatni.
Szczerze mówiąc też go bardzo lubię. A co zadziwiające : jutro ma urodziny perkusista The Rolling Stones - Charlie Watts. Ten co bierze udział w aukcjach o konie arabskie w Janowie Podlaskim.


A na koniec fajna piosenka:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam. Niedość, że uwielbiam starych Stonesów to i Harry'ego Pottera. To nie znaczy, że nie lubię Batmana. Wręcz przeciwnie.
Moją wymarzoną szkołą byłby Hogward. Dobrze by także było, gdyby Mick Jagger był tam jednym z nauczycieli. Jego szamańskie ruchy...
Mam dziwny gust, moim ulubionym nauczycielem z Hogwardu jest Severus Snape. Nauczyciel eliksirów.


Nie jest on postacią pozytywną w Harrym Potterze, nienawidził Harrego. Interesował zatem się czarną magią.
>

Dziwny gust. Jak uważam, iż Joker jest śliczny, to stary Jagger również.


Tutaj mamy całych Stonesów w komplecie.
Dla niewiedzących : Od lewej : Ronnie Wood, Keith Richards ( grał w Piratach z Karaibów), Mick Jagger i Charlie Watts.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej. Nie siedzę codziennie na laptopie tylko piątki i w weekendy.
Ale cóż... Znowu skleciłam jakieś bzdurki.
Polubiłam The Rolling Stones. Zostałam ich fanką, a w szczególności M. Jaggera.
Podobał mi się jak był młody.



Tak i wymyśliłam coś takiego jak Slender Gothic.
Taki horrorek o Slendermanie i Jaggerze.
Ale książki nie będę pisać. Zapiszę tylko scenariusz.
Głowni bohaterzy:
Slenderman - morderca bez twarzy, (wpiszcie w google jak nie wiecie)
Slenderwoman- jego laska
Mick Jagger i cały ten zespół The Rolling Stones.
Profesor Valentina - gothka.
Eva - młoda albinoska wykrywająca związki paranormalne u Slendera.
Trójca Święta:
Pixie
Dixie
Nellinne
Trio, które wypuściło Slendera z więzienia
Scenariusz opiszę w następnym wpisie.
Akcja będzie się także działa w Czarnobylu

Aha i na koniec
Jęcząca Marta z Harrego Pottera!

  • awatar Piegowata~: Kto by tam nie lubił Rolling Stones-ów, tak najlepsze są osoby co noszą ich logo i nie wiedzą, o co w nim chodzi (usta z językiem). Slender .w.
  • awatar ♥Harley Quinn♥: Jęcząca Marta rządzi ♣ Ha Ha Ha ♣
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
BLA... BLA... BLA...

Z góry zacznę. Lubicie Angry Birds? To wcale nie jest dziecinne xD



Gra może poprawić samopoczucie. Nie jest głupia, w niej też trzeba myśleć...
Najbardziej lubię czarnego i niebieskiego♥


A to na dawkę humoru :3

Kto znajdzie w tym filmiku przekleństwo, niech napisze. Oczywiście jest in english.


Mam pomysł na fajną superprodukcję. Każdego psa można scharakteryzować na człowieka. Psy także mają swój charakter. I wymyśliłam, że wszystkie znajome mi pieski będą ludźmi. Będą miały tak samo na imię. Pamiętacie Spota, którego wkleiła niedawno? On może być takim wybrednym chuderlaczkiem o zajęczym sercu. Będzie miły, dobrze będzie mu się z oczu patrzyło.
Ale i tak muszę się zajmować Armageddis. Namówię może koleżankę o napisanie takiej książki z moją pomocą.


BLA... BLA... BLA...

Do do do
wi wi wi
dze dze
nnn ia
  • awatar Małaa Mii♥: Ja mam pendrive' a z Anger Birds xD Zapraszam ;p
  • awatar Piegowata~: Ja mam koszulkę z Angry Birds :)
  • awatar Gość: :) zmiana tła oczywiście na plus, bardzo fajne, tylko proszę nie zapomnieć o Lakim :) on pasuje mi na łobuza ostatnio bez zgody sam dobrowolnie opuszcza kojec :) i muszę go gonić co nie jest łatwe :) pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj ścieram kurze na tej stronie, ponieważ nie odwiedzałam jej przez 26 dni. Jak sami zauważyliście tło jest weselsze i zmieniłam avatar. Miałam już dosyć tych potworków z Avatara... Denerwuje mnie ten śnieg, jak prawie wszyscy chciałabym już lato... Ale cóż na śniegu też się da chodzić po bunkrach. Dzisiaj zwiedziłam z koleżankami małe wieżyczki obserwacyjne ( małe bunkierki ). Bieganie jest możliwe, ale zaspy są wielkie...
Dzisiaj obchodziłby 34 urodziny Heath Ledger, aktor, który grał Jokera. Niestety już nie żyje.



Oczywiście wspomnę o jego roli Jokera♥






Kotem Sylvesterem też nie pogardzę...
  • awatar Piegowata~: Świetnie, że jesteś już. Strasznie szkoda mi tego aktora ;(
  • awatar Gość: Witam, w końcu jakiś wpis :),tło oczywiście wesołe, ale troszkę dekoncentruje i nie można się skupić na czytaniu, Heath Ledger- szkoda, super zagrał rolę Jokera :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nazajutrz otóż Valentina wyszła z bunkru, na noc zrobiła sobie posłanie z wyrzuconego materacu. Rozpaliła motor i zaczęła wyjeżdżać nim, wąską leśną dróżką. Jak na pierwszy raz kierowania motorem, szło jej bardzo dobrze. Obawiała się gliniarzy, ale wiedziała, że ma dużo dobre broni. Najgorsze było by jakby stali tam antyterroryści. Oni są silniejsi od podstawowych policjantów, więc Armagedda przygotowała się na niebezpieczeństwo. Postanowiła pojechać do tej przemiłej czarownicy Mushian i u niej zamieszkać. Z pewnością ją przyjmie, może ona zna tajemnice Armageddy? Valentina musiała podjechać na ulicę White house. Tam znajdowała się kamienica, w której mieszkała czarownica. Gdy znalazła się przed drzwiami, grzecznie pociągnęła za wiszącą kulkę z piórkami, jakby łapacz snów, który później dzwonił do drzwi.
Murzynka otworzyła.
Ach to znowu ty. Coś chcesz jeszcze żebym ci coś uszyła? - zapytała.
Nie mam prośbę. Wiem, że to jest trochę dziwna propozycja, bo przecież znamy się dwa dni. Czy mogłabym u ciebie zamieszkać? Mogłabyś mi się przydać. - zapytała Valentina.
Och. To dla mnie wielki zaszczyt. Było by nam dużo weselej. Nauczyła bym cię szyć. Mogłabyś mnie bronić. Możesz mieszkać ile chcesz! - powiedziała radośnie Mushian.
Dziękuje bardzo. Tu mam schron. A pani wyglada mi najpewniej. -
Wchodź rozgość się i żyj mnie dobrze! - rzekła czarownica zanosząc broń Valentiny do szafy.
* * *

Pomocnicy Jokera przechodzili obok wielkiego wieżowca pesogatów. Tu przyjechali metro. Było ich sześciu, mieli ubrane maski.
Mam pomysł. Wejdźmy do tej komnaty i pozabijajmy pesogatów. Jak zginiemy i pozabijamy będziemy jak kamikadze. - powiedział jeden.
Coś ty z choinki się urwał gimbusie? Nie mamy żadnych szans z tą mafią! - zdenerwował się drugi.
Eee. Nawet dobry pomysł. Możemy to zrobić.
Szef się ucieszy.
Joker nie będzie miał z kim walczyć. - pogadali chwilę i zdecydowali się wtargnąć do komnaty. Z Persefoną nie było jednak żartów. Otworzyli ostrożnie drzwi, W środku było pusto i ponuro. Skradali się i zauważyli jednego stojącego tyłem. Zrobili mu cichy nokaut. Otworzyli kolejne drzwi. Gdzie wisiały ludzkie czaszki oraz obrazy oprawione w złotą ramkę. Nie było na razie nikogo. Podeszli do kolejnych drzwi... Nagle zaczęły szczekać psy. Nadbiegli żołnierze z obu stron. A za nimi Persefona.
Coś wy za jedni? - zapytała ostro Persefona.
… Cyrkowcy. - odpowiedzieli bojaźliwie pomocnicy Jokera.
Ha! Ja wiem kim jesteście. Oczywiście jakaś inna mafia, czyli Thundergaci. Znam was należycie do Jokera. A teraz wybaczcie musicie mi opowiedzieć o nim inaczej zginiecie! - powiedziała Persefona i żołnieże zabrali ich do komnaty katowania przywiązując ich do krzeseł.
Lepiej umrzeć. Nawet nie wiemy nic o Jokerze. On nic nie ujawnia. - szepnął jeden pomocnik do drugiego. Persefona weszła z siekierą do sali.
- No to powiedzcie mi coś o Jokerze. Może was wypuszczę. - powiedziała, ale pomyślała, że i tak czy siak ich zabije.
Nie wiemy. Chcemy śmierć. Ponieważ on nam nic nie ujawnił. - powiedział jeden z nich.
Nie ujawnił?! to w takim razie w imieniu Lucyfera ścinam wam łby! - krzyknęła Armagedda. Wzięła każdego po kolei i pościnała im głowy. Następnie rozkazała je spalić na ognisku. Później postanowiła się wykąpać. Poszła do mozaicznej łaźni, gdzie stała duża wanna także cała z mozaiki i napuściła wody. Łaźnia była piękna, zainwestowałam ją sama Persefona. Nawet zrobiła tunel szybkiej ucieczki. Znajdował się wręcz obok wanny z mozaiki. Dziesięć minut później. Z tunelu szybkiej ucieczki wyszła Kirkoho. Młoda japonka, wojowniczka Persefony.
Ej! Co się stało? - zapytała zaskoczona Persefona. Nikt nigdy wcześniej nie używał tunela.
Eee. Przepraszam , iż w trakcie kąpieli... Ale SWAT na nas napadł! - powiedziała rozdrażniona Kirkoho.
SWAT? Nie umiecie ich pokonać? - zirytowała się Armagedda, patrząc na podłogę.
Tak. Musisz nam pomóc. Szybko! London Pegaz mnie tu wezwał.
Oho. To leć! Zaraz dołączę. I wyciągnij 10 bazook i granaty. Są w magazynie dolnym. - powiedziała Persefona. A Kirkoho nawet nie potakując zerwała się w stronę magazynu.
Spodziewałam się Thundergatów. - mruknęła Persefona, ubierając się.
Rozpoczęła się prawdziwa walka. Brakowało super-bohaterów. Oni w tym czasie tłukli zwykłe rzezimieszki. A jednak obiecali ,że najpierw zniszczą Pesogatów. Antyterrorystów było coraz więcej. Ale Pesogatów też nie brakowało. Bazookami pokonywali antyterrorystów. Granaty się również przydały. Cały budynek płonął.
Twoje inwestycje. Na marne! - zawołała Amper Power do Persefony.
Trudno. Wysadzę wszystko. Niech zginą wszyscy! - odparła Armagedda, rzucając 5 granatów.
Nieee! Nie rób tego. - krzyknął London Pegaz, który miał przestrzeloną rękę. Niektórzy Pesogaci zaczęli się modlić do Lucyfera, o to, że zrobią wszystko co złe. Niech tylko ich uwolni od przegranej. Podczas walki można by powiedzieć, iż jest 1:1. totalny remis.
Z budynku pozostały prochy. Wszyscy wrzeszczeli. A Persefona najsilniej ze wszystkich walczyła. Godzinę później SWAT runęło. Niektórzy uciekli, a większość zginęła. Pesogaci nie byli jednak tacy szczęśliwy. Brakowało im bazy. Persefona powiedziała, aby wszyscy przenieśli się do Arkham City. Ona po szatańskiemu da zaufanie ludziom. I może wystartuje na burmistrza.
 

 
Hej! Dzisiaj krótka notka. Wiecie to już 51 wpis. Wiem, że częstotliwość pisania jest żadna. Albo mi się nie chce, albo rzadko wchodzę. Jutro Dzień Kobiet. Ciekawe jaka niespodzianka będzie ♥



To jest Robin. Pomocnik Batmana. W grze Arkham City wygląda jak Assasin. W Assasin'a nie grałam, lecz podejrzewam, iż gra jest fajna.




Mam pomysł na niezłą przeróbkę Assasin' a. Zobaczycie...
  • awatar Piegowata~: CZy ja wiem czy przypomina Assasina'. kaptur się zgadza, ale kolor nie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wiecie wspomnę teraz o psach ♣♠♦ Tak żeby nie nawijać tylko o Batmanie







To jest Spot. Pięcioletni york

A propos psów to mogę powiedzieć, że nie mam już świra na ich punkcie. Po prostu jest pies fajnie. Co nie zmienia faktu, że ich nie lubię. A wręcz przeciwnie.

Psy to policja, a koty to gangsterzy. Zgadzacie się?



Psy są zazwyczaj oddane człowiekowi. Bronią i często są przedstawiane jako super-psy. Psy w języku mafii to policja.




Natomiast koty... Raczej nie są oddane. Są wręcz fałszywe. Chodzą własnymi drogami. Skradają się. Więc koty przypominają złoczyńców i dlatego są tak przedstawiane.

Jak myślicie czy jesteście podobni z charakteru do psa czy do kota?

Ja uważam, że ja bardziej do kota xD

A na koniec. Niestety coś związanego z Batmanem ( chociaż go uwielbiam)

Kobieta kot!

  • awatar Polish Smokers.: Też jestem jak kot. Może nie fałszywa, ale chodzę własnymi drogami, skradam się heheh... I dlatego nie lubię psów. One przywiązują się szybko, łatwo zdobywa się ich zaufanie, a kot musi długo poznawać właściciela.
  • awatar TrziPsy: Większoś ludzi nie zna natury ani psa, ani kota.
  • awatar Piegowata~: <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam ludzi ,,pięścią w oko". Wiecie a propos Sylvestra to już jest zrobiony na MSP. Muszę się zastanowić jak go tu wkleić, bo Print Screena się nie da zrobić. Może aparatem. Postanawiam kiedyś kupić grę Simsy. Bo nie jest aż taka nudna, jak myślałam. Chyba w poniedziałek leci Avatar. Ale nie wiem. Na pewno w następnym tygodniu. Oglądać nie będę, ponieważ ostatnio go oglądałam. Film jest super♥

Powklejam kilka zdjęć Harley Quinn.











I oczywiście Joker. Który w grze jest zrobiony okropnie. Czy nie mogli go zrobić takiego jak w Mrocznym Rycerzu? W kreskówkach Batmana jest jeszcze gorszy...

 

 
Witam. Ja tam dzisiaj byłam na urodzinach u kolegi. W takim Ocean Clubie.
Oczywiście było dużo jedzenia, jak to zawsze na urodzinach. I nie zapomnę o atrakcjach ; kręgle, maszyny do gier ♥, bilard itp. Fajnie było, lecz mniejsza z tym. Ferie się skończyły. Jutro muszę iść do szkoły. Na szczęście na dworze coraz cieplej i nie ma tej okropnej zimy. Chociaż czasem nie było tak źle. Na przykład zjeżdżanie na nartach. Nauczyłam się. Ale chcę mieszkać tam gdzie nie ma zimy, ale też nie jest masakrycznie gorąco. Może w okolice Las Vegas? Tam takie pustynie, ale chyba nie jest gorąco. Po za tym jest tam fajnie. Aha i może jak skończę ubierać i modelować Sylvestra na Movie Star Planet to go tu wkleję wraz z Demolką. Na razie jeszcze nie jest gotowy.


W grze Batman muszę stawić teraz czoło Bane'mu. Trudno go pokonać.



To na tyle...
 

 
Hej. Ja właśnie wymyśliłam 7 nowych postaci do książki. To będzie mała grupka rabusiów pustynnych. Podam ich imiona i cechy.
Szakal - dowódca. Bardzo podły i chciwy.
Sylvester - trochę cyganek z bujnymi czarnymi włosami i makijażem Jokera. Chłopak Demolki.
Randal - najwyższy z nich. Ma bardzo skrzeczący głos i brązowe włosy.
Błażej ( Blur ) - cudzoziemiec z Polski. Mówią mu Blur, ponieważ kumple mają problem z wymową imienia.
Victor - młodszy jakby Hector Barbossa chociaż nie ma z nim pokrewieństwa.
Dankan - Ma krótkie włosy i zielony irokez. Jest bardzo wytatuowany i ma dużo kolczyków.
Rules - blondyn, hacker w internecie Zdobywa wiele ważnych informacji dla szajki.


To wszyscy. I przypominam, że jutro o 20 00 na TVN leci Batman : Mroczny Rycerz. Ten z Jokerem. J ato będę 3 raz już oglądam. Ale dla tych co nie oglądali polecam


A ja tu wklejam Scarecrowa. Musiałam z kryć się za jego wzrokiem w grze Batman. Trudno było to przejść ale się dało ♣

  • awatar Valentina Luna: Dla mnie też Sylvek najlepszy :)
  • awatar Gość: Hej, ja też kilka razy oglądałam batmana ale tym razem pozwolę oglądnąć Ali może nie będzie się bała spać :) zobaczymy jakie wrażenia będzie miała, postacie super najfajniejszy Sylvester - cyganek pozdrawiam miłego oglądania o 20.00
  • awatar Piegowata~: Trudno dodac komentarz do twojego wpisu, Pomysłu nie mam, ale mi się z Charakterystyki podoba Sylv
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak tam? Ja mam ferie i byłam na nartach. Na bloga nie miałam czasu. Wszystko przez te pożeracze czasu gra Batman, Skype i MSP.
Dzisiaj krótko ;D Zastanawiam się nad dalszą częścią Armageddis♥
Na pewno będzie opowiadać o komnacie Persefony i zabójstwie pomocników Jokera. ♣♣☺♦◘♦♣♠○◘•♦ Bla bla bla
Aha i jest taki film Blaszany Bębenek. Prawdopodobnie Niemiecko- Polski. Nie oglądałam, ale tata mi pokazał obrzydliwą scenkę z tego owego filmu.
Ale nie przestraszcie się. to nic takiego. A zobaczcie... Mi niedobrze nie było.




Widzicie zmieniłam znowu tło, avatar i nick xD Ale dalej jestem Piratką Cancer♥ oo musiałam wstawić tą szaloną sunię Jokera na tło
  • awatar Hermanitas: fajny blog :) zapraszam do nas :) jeśli Ci się spodoba, miło by było gdybyś dodała nas do obserwowanych :) zapraszam również na http://dominikalicious.blogspot.com pozdrawiam :)
  • awatar Jagger Girl: @♫Prostowłosa♫: głowa konia a wnim węgorze
  • awatar Prostowłosa♫: Co to było na tym filmie? nie ogarniam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
To jest ciąg dalszy mojej książki. Proszę WYTYKAĆ mi błędy stylistyczne. Nie bójcie się! To dla mojego dobra ♥



Pani Valentino. Czas na przesłuchanie. – powiedział wesoło Allan otwierając cele więzienną. Sprytnie szybko za nią wybiegła Poison Ivy. Z zaskoczenia policjant nie wiedział co ma robić, szybki ruchem ręki Poison wyrwała mu pistolet i zaczęła strzelać. Uwolniona Valentina znalazła drugi i zaczęła także bić policjantów. Poison była zachwycona siłą Valentina, nigdy nie widziała tak sprytnego bicia się. Wkrótce dwie kobiety szybko wybiegły z aresztu.
- Nadajesz się wspaniale do thundergatów! Świetnie się bijesz! – powiedziała Ivy podskakując.
- Dzięki, a ty jak masz na imię ,,zmutowana”? – zapytała Valentina.
- Pamela, ale wszyscy mówią mi Poison Ivy, więc tak mi mów. Aha i ta blondynka do której się kierujemy nazywa się Harley Quinn. Jest dziewczyną Jokera.
- Jokera? Znam z telewizji i plakatów. – rzekła Armagedda.
* * *
Persefona tym czasem wzięła swoją czarną lornetkę do rąk i popatrzała z dachu wieżowca w dół. Spojrzała na park w Gotham, później w stronę najwyższych wieżowców, następnie na ulicę Mleczną. Aż spojrzała dalej na areszt, z którego wybiegała Poison i jej siostra Valentina. Kto wybiegał nie mogła dokładnie zauważyć. Dwie kobiety wydawały się rozmazane, więc Persefona zeszła na ziemię i zaczęła je śledzić. Wkrótce zauważyła, iż jej siostra akurat biegnie oraz rozmawia z thundergatem. Nie spodobało jej się to. ,,Kolejny punkt z którym muszę rywalizować z Valentiną, to źle, ponieważ teraz Thundry mają większą przewagę” pomyślała Persefona śmiejąc się szyderczo. ,,To znaczy, że trzeba przygotować plan. Wyciągnęła komórkę wysyłając sms’a do pesogatów z najwyższej branży, że Valentina jest z thundergatami. Po czym skierowała się do parku w Gotham...
* * *
Joker mieszkał na ulicy Kolejarzy. To było daleko od aresztu, więc Poison Ivy znalazła samochód i uruchomiła go łącząc kabelki.
- Wsiadaj!- odezwała się Poison Ivy trzepocząc swoimi czerwonymi włosami, po czym Valentina wsiadła do starego auta.
- Do czego teraz dążycie – zapytała Valentina.
- Otóż my chcemy zabić pesogatów oraz Persefonę, Batmana i jego pomocników. Joker i Harley chcą chaosu. – powiedziała Poison.
- Pierwszy raz będę miała do czynienia z psychopatą. – oznajmiła armagedda patrząc dziwnie na lewo.
- On jest bardzo psychopatyczny. Trzeba na niego bardzo uważać, może w każdym czasie cię nabić w butelkę. Harley jest w nim bardzo zakochana, ale on na samym początku nią manipulował i wielokrotnie próbował się jej pozbyć. Na przykład przywiązał ją do rakiety i wysadził w powietrze. Znalazłam ją prawie nieżywą, ale dzięki specjalnym koktajlom udało mi się ją uratować.
- Znasz może historię tego psychopaty? – zapytała z ciekawością Valentina .
- Nikt nie wie jak on ma naprawdę na imię, na nazwisko i skąd pochodzi. Ubrania ma szyte na miarę i kłamie, że nic nie pamięta. – powiedziała Poison Ivy zakręcając autem w lewo.
Historia Jokera naprawdę była taka:
Miał na imię Jack a na nazwisko Napier. Tą informację ściągnęłam z jakiś innych wersji .
Jego matka Richelle Napier i ojciec Neapol Napier.
Jack miał bardzo bujną wyobraźnię i potrafił pięknie rysować. Był ładnym chłopce, miał oczy szaleńca i wariował na czyimś punkcie. Nie uczył się dobrze, ale był inteligentny. Nikt nie miał kto go przypilnować do nauki, ponieważ matka nie miała czasu, a ojciec pijak i gangster. Jack miał brata Polikarpia ( Pokera), który był utalentowany muzycznie i siostrę Irenę. Oni byli młodsi od samego Jacka. Pewnego razu matce nie spodobało się zachowanie ojca i wzięła nóż kuchenny i próbowała go zabić. Ale ojcu się to nie spodobało, więc ją zadźgał nożem. Jedenastoletni Jack patrzył się na tą sytuację spokojnie i poważnie. Później ojciec do niego podszedł powiedział mu : Coś taki poważny synu? I zadał mu noże dwie głębokie blizny. Młody Jack miał później wizje i sny o klaunie, który przemawia do niego ,,coś taki poważny?". Był lekko przestraszony. Długo zastanawiał się, czym zamaskować blizny. Rysował klauna, gangstera który mści się na świecie i tłumaczy dlaczego powinien panować chaos. Nazwał go Jokerem. Od tej chwili wszyscy go nazywali Jokerem, ponieważ starał się diabolicznie śmiać, rysował go ciągle i kojarzył się z nim. Joker w szkole średniej postanowił się tak malować. Zapuścił włosy do ramion. Nauczycielki były przeciw temu, ale się zgodziły. Joker całkowicie stracił sumienie dla innych. Pociął swojego brata Pokera, więc Poker też się tak malował. Gdy Joker dorósł to nie wiedział co zrobić z życiem. Pomoc zaoferował mu serdeczny gangster Arnold. Był ojcem chrzestnym mafii, a Joker jego gangsterem. Gdy Arnold zginął przez Batmana. Joker zaczynał swoje wybryki. Nabierał gangsterów i w końcu poznał samego Batmana. Żądał poznania jego tożsamości. Następnie policja złapała Jokera i wsadziła do azylu dla obłąkanych przestępców Gotham. Joker poznał tam Harley Quinn...
Wkrótce Poison Ivy i Valentina dojechały pod budynek gdzie mieszkał Joker. Psychopata akurat stał akurat pod ścianą i palił papierosa.
- Witam. – rzekła Poison poważnie.
- Witam Poison. A ty coś za jedna? – powiedział Joker mlaskając językiem jak żmija, patrząc na Valentinę.
- Thundergat, uciekinier z aresztu. O wspaniałej sile. – powiedziała Valentina patrząc mocnym wzrokiem.
- Wspaniałej sile powiadasz... Pewnie jakaś twoja przyjaciółka...Red, gdzie masz te rośliny z Parku Wyzwań? Hmm? – zapytał z ciekawością Joker. Red to było inne przezwisko Poison używane tylko przez Jokera lub Harley Quinn.
- Przyłapali mnie.- odparła Poison Ivy.
- Źle robisz dziewczyno. No wiesz ty co... Ale trudno, żyje się tylko raz. Kryminalistą można być na wiele sposobów. Hahahahhahah – powiedział śmiejąc się Joker.
- Gdzie Harley ? – spytała Valentina.
- Oh, nie wiem była i się zmyła. No cóż jej los... Ale idźcie już stąd, bo obmyślam plan na Batmana. – powiedział Joker, a Valentina odjechała z Poison do jej przedziwnego domu.































- Batman. Czy dowiedziałeś się o wybuchu firmy Valentiny Jarusel? – zapytała z ciekawością Black Canary kręcąc się na fotelu.
- Tak. Znowu one, te dwie okropne żmije, których się nie da zwalczyć. – powiedział smutno Batman.
- Kiedyś się im skończy. Zobaczysz musimy więcej współpracować. Jesteśmy silniejsi od Thundergatów. – odparła Canary.
- Thundergaci to pół biedy, a co z gorszymi od nich Pesogatami. – rzekł ponuro Batman pijąc kawę i przeglądając plakaty Pesogatów.
- Hmm. No właśnie. Gotham City wkrótce będzie miastem mafii jak Timberland. Nie możemy do tego dopuścić. Kocham te miasto. – powiedziała Black Canary i do pokoju wpadł Robin.
- Udało mi się pozabijać kilka gangsterów Jokera. Te dobre wieści. – odezwał się Robin.
- To i tak nic nie zmieni. Przestępczość rośnie. Lepiej się stawiać na silniejszych. – odparł Batman.
- Tak, ale zawsze coś. A Jokera to ja mam sam zabić?-
- Tych psycholi pokonamy współpracą – oznajmiła Canary patrząc na swoje wymalowane paznokcie.
- Ja bym radził zabić najpierw Pesogatów, a Thunderów zostawmy sobie na potem. – powiedział Batman.
- Też tak myślę. – przytaknęła cicho Canary. Po czym Batman opuścił salę wraz z Robinem.
Dwóch super-bohaterów wsiadło do Batmobilu skrytego w tajnej kryjówce Mrocznego Rycerza.
Postanowili podjechać do porucznika Gordona i przekazać mu lekki plan pozbycia się przestępców.
- Ach, to ty. – odezwał się Gordon, gdy Batman z Robinem weszli do gabinetu policyjnego.
-Witamy. Postanowiłem najpierw pozbyć się przestępców pentagramu i Persefony. przecież wiesz jaka jest sytuacja. Pesogaci są gorsi od Thundergatów! – rzekł Batman.
- Rozumiem. To by był dobry plan. Ale dowiedziałem się, że na Gotham City napada liczna ilość piratów. Tych prawdziwych morskich...
- O nie. Znowu kolejni wrogowie. Thundergaci... – zasmucił się Robin opierając się o ścianę.
- No właśnie. Nie możemy doprowadzić, by Gotham City stało się jak Timberland! – powiedział Batman.
- Szanse chyba nie są na to znikome. Prawda? – odezwał się Gordon przerzucając kartki.
- Chyba tak. Postaramy się co w naszej mocy by zapobiec temu. Każdego pirata do azylu.- powiedział dużo spokojniej Batman.
- Timberland to wielki azyl. – oznajmił porucznik Gordon śmiejąc się.
- No tak. Należy przygotować może jakieś wojsko? – zapytał Robin.
- Było by najlepiej. W dodatku jakichś anty terrorystów. –
- No właśnie. – przytaknął Batman opierając się o biurko.
- Czekajcie zrobię wam kawy jeśli chcecie i podyskutujemy o tym więcej. – powiedział Gordon.
* * *
Valentina podjechała nowym kradzionym samochodem do krawcowej. Na ulicy Benhenna. Wpadła do ponurej kamienicy gdzie znajdowało się mieszkanie krawcowej o imieniu Mushian Mruczała do siebie ciągle. : Na kasę trzeba sobie zapracować. Po chwili zapukała do czarnych skórzanych drzwi. Nie znała jej, lecz Poison Ivy jej ją poleciła. Otworzyła dziwaczna kobieta o czarnej skórze i dredach na głowie. Wyglądała jak czarownica.
- Dzień dobry! Czym mogę służyć. Pani. – powiedziała krawcowa.
- Dobry. Chciałam strój agencki. – burknęła Valentina.
- Dobrze. Jakiego koloru? – zapytała.
- Oczywiście czarnego. – odpowiedziała ale już weselej.
- Niech pani nie mówi, że pani jest z policji. – powiedziała Mushian.
- A co? – powiedziała Valentina.
- Chyba mnie nie aresztujesz, że pomagam mafii... – bąknęła murzynka.
- Wiesz ja też jestem z mafii. – powiedziała Valentina.
- Nie strasz mnie. Ja jestem tylko zwykłą czarownicą. Ale szyłam stroje przestępcom na miarę. –
- Na szczęście. Poison Ivy mnie tu przysłała. A tak a propos stroju to niech będzie w pasie na 58cm. – powiedziała Valenina trzepocząc czarnymi włosami.
- Ok. To ja uszyję go na wtorek. I mam na imię Mushian. A ty?– powiedziała Mushian zapisując coś na kartce. A pomimo dzisiaj był 17 piątek.
- Ja jestem Valentina. – odpowiedziała Armagedda.
- Hmm. Piękne ma pani imię, lecz piękniejsza właścicielka. Naprawdę jesteś ładna Valentino. – odparła czarownica. Mushian pochodziła z dość biednej rodziny, a jej pasją było szycie i haftowanie. Lubiła spokój, ale pomagała mafii szyjąc im stroje i handlując narkotykami. Sama była narkomanką, ale brała lekkie narkotyki. Szczególnie mile była widziana przez Harley Quinn oraz Poison Ivy. Kupowali u niej stroje nie tylko mafiozi, ale także normalni ludzie, a nawet policja. Często była bezmyślna, ale jej rady czarodziejskie były skuteczne.
Dziękuje. A pani jest dość miła. Dziękuje. To do zobaczenia we wtorek. – rzekła Valentina zamykając drzwi. Później szła sobie ulicą i spojrzała na pewny wielki bank.
,,Kasa! Być Thundergatem jak to zacząć. Jak to zacząć!” myślała Armagedda. Miała przy sobie wspaniały karabin. Na sekundę 20 strzałów i jedną małą bombę. Miała to skrycie schowane, aby gliny się nie domyśliły. Szła w kierunku banku, ale uliczkami, gdzie mało kto chodził. Nagle uderzyła się o rynnę i przedziurawiła skrawek koszulki.
Cholera!- powiedziała. ,, A zresztą Thunder nie powinien się tym przejmować. Za rogiem napotkała ją kolejna niespodzianka. Zwykłe rzezimieszki o ubranej opasce z rogami diabła i doczepionym ogonkiem. Śmiały się szyderczo. Oni nie wiedzieli nic Valentinie. Owszem należeli do Pesogatów, lecz nie należeli do głównej mafii pentagramu Persefony. Valentina się domyśliła z pewnością, że to Pesogaci. Diabełki ostrzyły sobie nożyki i popatrzyły na Valentinę chcąc wyłudzić coś od niej. Armagedda chciała poczekać i pokazać im później swoją moc,ale widać było, iż diabełki miały nie tylko noże, ale też pistolety. Zwykłe ale były. Wyciągnęła karabin i jednym ruchem powaliła wszystkich. Nawet się nie obejrzeli. ,, Tak tylko zwykłe rzezimieszki. Ale lepsza partia?” pomyślała skręcając na inną uliczkę. Postanowiła zadwonić do Poison Ivy. Ale ta nie obierała. Szła szybciej. Korciło ją. Chciała zorganizować jakiś napad na bank. Ale nie mogła zrozumieć, że to były początki. Po krótkiej chwili nadjechał samochód. Zwykły czarny. Jechał zupełnie pod prąd. Siedziała tam dość chuda dziewczyna, o wilczym spojrzeniu i blond włosach do ramion. Ubrana troszkę jak agent. Ale Vali nie kojarzyła się z agentem.
Przejechała dalej. A Valentina biorąc nóż zaczęła skrobać coś po ścianach i wymyślać.
Przez uliczkę przebiegł teraz czarny kundel, a blondynka podbiegła do Valentiny.
Nie boisz się chodzić tak po ciemnych uliczkach? - zapytała.
Nie. - odparła Valentina.
Tyś Pesogat. Nie? Albo agentka. - powiedziała.
Nie. Żaden z nich po prostu spaceruję sobie. - powiedziała Armagedda.
- A to ty zabiłaś pesogatów, przed tym sklepem? - zapytała dziewczyna.
- Raczej nie. - odpowiedziała.
- Ok. Cieszę się, że ktoś to zrobił. Oni nam żyć nie dali. Ej... Chyba cię znam. Szefowa Buchland? - rzekła blondynka, która miała na imię Milla.
Tak jest. A tyś co za jedna? - zapytała Valentina patrząc w górę.
Eee. Ja agentka anty-pesogaci. My musimy ich wytępić. - powiedziała Milla.
Moja siostra to dowódca Pesogatów. - powiedziała Armagedda zapalając papierosa.
Persefona? Cudownie chodź ze mną. - powiedziała Milla zaprowadzają Valentinę do kamienicy z okropną klatką. Weszli do takiego nie wyremontowanego mieszkania. Stali robotnicy, ale też jacyś nie ciekawi ludzie. Przypominający mafię. Na środku dużego pokoju stał nowy motor.
Hej, słuchajcie mamy kogoś ciekawego. Tą dziewczynę. Jej siostra to Persefona. A ona chce ich zniszczyć, tak jak my. Pewien mężczyzna podszedł do Valentiny z pistoletem.
Powiedz coś o sobie. - powiedział spokojnie.
Wy należycie do niszczycieli pesogatów. Ja też. Zapewne twierdzę, iż jesteście Thundegatami. Wiecie ja również...
- Ona to oszustka Milla. Nie wprowadzaj mi tajnych agentów! Odbędziesz karę za to! - krzyknął i podłożył Valentinie pistolet do głowy. Jednak Armagedda szybko go wyszarpała i walnęła z całej siły mu pięścią w twarz. Reszta chciała interweniować, ale Valentina siadła na motor odpaliła go i wbijając się w szybę, wyskoczyła z 5 metrów na uliczkę. Wtedy wyjechała. Nigdy nie jeździła motorem, starała się nim sterować jak tylko mogła. Ale udało jej się i podjechała do lasu. Szukając jakiegoś miejsca. Znalazła bunkier i wraz z motorem weszła do środka...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zapewne długo nie wchodziłam. Wiecie musiałam wypróbować skype, bo wcześniej nie było okazji. Grałam także w Batmana i w tej grze też trzeba myśleć. Tak jak taki detektyw. Już w niej znajdowało się chyba przekleństwo, ale jedno. Skierowane do Harley Quinn. Chyba się nie domyślacie. Z kim się taka Harley kojarzy. ♥
O i bawię się w detektywa na klawiaturze. Wiedziałam tylko jak się serce robi i próbowałam innymi liczbami i wam kilka pokaże. Ale na pewno większość wie jak się je robi...
♀ - Alt + 1+2 oczywiście zawsze liczby na tej drugiej klawiaturze
♣ - Alt + 4 + 5 albo Alt + 3 osiem razy klikamy.
☺ Alt + 1
☻ Alt + 2
○ Alt + 9
◘ Alt+8
↨ Alt + 2 +3

* Aha zobaczcie sobie ten film


PARODIA Gangham Style - W Gotham Style i tam tańczy Batman.



Oppa Gotham Style!

Aha i zapraszam na bloga fikcyjnego:
www.dzikiedemole7.pinger.pl
 

 
1.Lubisz One Direction?
2.Jeśli tak to, która piosenkę najbardziej lubisz?
3.Co lubisz najbardziej robić?
5.Nie zauważyłaś/eś, że tu powinna być 4?
4.Nie zauważyłaś/eś ze tu powinna być 5? >
Dobra tak na serio:
5.Co zmieniłabyś/zmieniłbyś w swoim życiu?
6.Kim chciałbyś być?
7.Gdzie najczęściej odpływasz marzeniami?
8.Masz jakichś wrogów?
9.Na co masz teraz ochotę (jedzenie)?
10.Jaki jest twój ulubiony kolor?
11.Czy potrafisz płakać ze szczęścia? Jeślitak t witaj w klubie. W jakich przypadkach Ci się zdarzyło?


1. Nie mam nic do nich. Nie słucham.
2. Nie znam.
3. Grać w Ary. Taką super grę na podwórku. Przede wszystkim rysować, pisać i wymyślać.
4. Zauważyłam.
5. Owszem zauważyłam.
6. Trudno powiedzieć. Chcę zmienić troszkę wygląd.
7. Scenarzystą.
8. Do Timberland miasta mafii.
9. Owszem.
10. Na nic najadłam się pizzą.
11. Czarny i ciemna zieleń.
12. Nie potrafię pod żadnym pozorem.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak MH całkowicie nie pasi do mojego bloga, ale... Może czymś by się pochwalić. Wiecie kiedyś miałam na to fazę. Nawet nie tak dawno.

Strojami się zamieniły dziołchy!


Tylko dwie są moje <3 Amper, która była Frankie.


Goły Ken!


Bądźmy księżniczkami.


Kto cię tak rozbiera? Hmm?


Amper w stroju baletnicy xD
 

 
Czcionka zmieniona mam nadzieję,że lepiej.
1.Jaki jest twój cel, co chcesz osiągnąć?
2. Czym jest wg. Ciebie dusza?
3.Czym jest dla Ciebie muzyka?
4.jakie anime mi polecisz?(jeśli nie znasz to zacznij oglądać, na pewno polubisz)
5.Jakie kwiaty chciałabyś dostać od tej jedynej osoby na świecie?
6.jakie czekoladki lubisz najbardziej?
7.Jak brzmi twoje motto życiowe?
8. Jadłaś kiedyś Pocky?(niewiedzących odsyłam do wikipedii)
9.Jeśli jesteś szczęśliwy wstaw pod tym pytaniem słoneczko
10.Jaki najbardziej lubisz smak Mamby?
11.Czy dasz radę uśmiechnąć się 100 razy w ciągu dnia? Jeśli tak to zrób to!

Moje odpowiedzi:
1. Chcę zostać scenarzystą. Zrealizować moje wymysły.
2. Dusza, jakimś niewidzialnym duchem przenoszącym się z organizmu do organizmu. Wierzcie, mi wierzę w reinkarnację
3. Czymś gdzie można wymyślać własne teledyski.
4. Nie zainteresowałam się jeszcze anime, lecz może na to spojrzę ;D
5. Czarne róże
6. Hmm. Trudno określić. Chyba z Ferrero.
7. ,, Najlepsze w chaosie jest to, że jest sprawiedliwy"
8. Nie jadłam
9. Bo dzisiaj jest PIĄTEK
10. Pomarańczowe i Cola. >
11. Licząc ile razy, to na pewno. Spróbuję.

Własnych pytań nie zadaję, ponieważ są w poprzednich wpisach. Poszukajcie jeśli chcecie ;D

Więc zapraszam
 

 

;D

Dobre wieści: mam nowego laptopa, naprawdę super i chodzi gra Batman.
Gra jest mega ;D Myślałam , że to jest takie skomplikowane, ale nie ma takiego problemu. Harley Quinn mnie rozbawia w tej grze.>
Częstotliwość zaglądania na mój blog maleje. Wszystko. Ale mam nadzieję, że pójdzie lepiej. Tak, bo wszyscy tylko Monster High. Nie mam nic do tego. Ale mam odmienne zainteresowania. Chciałabym znaleźć bloggera, fana przeróżnych super produkcji. A zresztą blog piszę dla siebie, więc co się przejmować.

Na moim pulpicie nowego laptopa widnieją otóż takie tapetki:




Z Resident Evil. Fajny film polecam. Gra też jest fajna;D


I z Piratów xD

Aha i polecam oglądać spoty Palikota. Są super, a najlepsza śmietana księdza i rozmowa Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem ;D
  • awatar Gość: :) no czcionka zmieniona lepiej się czyta, mogła być troszkę mniejsza ale ta jest ok, wiesz że ja też bardzo lubię piratów z Karaibów? Laptop spisuje się dobrze? pozdrawiam i miłego blogowania
  • awatar Valentina Luna: @♫Prostowłosa♫: Dziękuje ;D @gość: czcionkę postaram się zmienić
  • awatar Piegowata~: Zazdroszczę laptopa... I chodzącej gry XD!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej! Dzisiaj krótko;D Ostatnio coś moi znajomi mało piszą, tak jak ja!
Podam odpowiedzi do zabawy;
1. KFC
2.Batman
3.Toralei
4.Castorama
5.Winogrono zielone
6.Harley Quinn
7. Hiszpania. Francja jakoś mi się dziwnie kojarzy.
8. Hector Barbossa. Ale i tak ludzie wolą Jacka. Ale ja mam inaczej.
9. Zielony, ale tylko ten ciemniejszy. Fiolet też nie jest zły;D
10. P.I.R.A.C.I! 100% Bardziej, Władca Pierścieni jest to NUDA!
11. Białe, czarne to jakaś receptura. Czy co?
12 Lato. Zima jest do BANI!
13. Sanki. Na nartach nie potrafię zbyt dobrze.
14. Arbuz w smaku. Ale w wyglądzie lepsze wisienki.
15. Do Hiszpanii.
16. Tak. Milla Radwin <3
17. Nie, tylko w myślach.
18. Na czarny
19. Debilne prawa za przeproszeniem. Nie wymienię teraz jakie.
20. Tak
Aha i zapomniałam o jednym punkcie o super marketach. Wolę Aushan.




Dzisiaj znowu byłam sobie na saneczkach. Pojutrze dostanę nowy laptop i gra Batman Arkham Asylum pójdzie;D Kolega kiedyś mi pożyczy grę Piraci z Karaibów. I jak czcionka nie jest czytelna to proszę napisać mi wiadomość. Mogę zmienić na jakąś fajną, czytelną.




On mnie rozwala ;D
 

 
Żeby nie było gołosłownie najpierw zdięcia Catwoman.
wstawię fotki z gry Arkham City, ponieważ tam była najładniejsza.







I teraz zabawa w którą może bawić się każdy:

1. KFC vs. Mac Donald
2. Batman vs. Superman
3. Toralei Stripe vs. Spectra Vondergeist
4. Practiker vs. Castorama
5. Kaufland vs. Aushan
6. Winogrono zielone vs. Winogrono fioletowe
7. Harley Quinn vs. Poison Ivy
8. Francja vs. Hiszpania
9. Jack Sparrow vs. Hector Barbossa
10. Zielony vs. Fioletowy
11. Piraci z Karaibów vs. Władca Pierścieni
12. Frugo białe vs. Frugo czarne
13. Zima vs. Lato
14. Sanki vs. Narty
15. Wiśnia vs. Arbuz

16. Do jakiego kraju byś się wyproadził?
17. Czy masz konto na MSP?
18. Czy lubisz przeklinać?
19. Na jaki kolor byś się przefarbowała?
20. Co byś zmienił w naszym kraju?
21. Czy zabawa była dla ciebie fajna?


Miłej zabawy;D W następnym wpisie odpowiem ja na te pytania.

P.S. Odpowiedzi piszcie w komentarzach ;D
  • awatar Valentina Luna: @Leena.♥: Batman : Arkham City. Jest to gra na płytkę ;D
  • awatar Lena.:): Co to za gra Arkham City ? ;3 Na płycie czy na internecie ? xddd
  • awatar Gość: jestem pod wrażeniem prowadzenia bloga, ta jokerka to na pewno ktoś wyjątkowy, szalony z duszą artysty... Trzymaj tak dalej jokerko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Piję picolo TERAZ!!! Ponieważ na sylwestra ja miałam go przynieść, a moja koleżanka zaskoczyła już dwoma. No cóż mój i tak jest lepszy

A propos ARMAGeDDIS, jest teraz strasznie długi rozdziałek, ale jeszcze nie całkiem skończony.


Właśnie przyszły paczki pewnych narkotyków. Do Anatoliego. Pójdą na sprzedaż. Ceny jeszcze nie zostały ustalonego. Paczki ukrywały się w kartonach po żywności, zostały postawione w piwnicy. Strasznie ciasnej... i zgrzybiałej. Mieszkały tam szczury i koty, po czym można tam było znaleźć zdechłe takiego typu zwierzęta, co nie było mile widziane, lecz mafiosi już się do tego przyzwyczaili.
Anatoli zszedł na dół wraz Jokerem, który znowu chciał zrobić mafię w bambucho. Ojciec chrzestny, Anatoli nie wiedział o złym planie Jokera, więc spokojnie zeszli na dół.
- Gdzie są te narkotyki? – zapytał Joker.
- Cicho bądź! Joker. Oczywiście w kartonach. – powiedział Anatoli, pod koniec szeptem i zaczął otwierać kartony.
- Bardzo bym prosił. Zanieś to gangsterom, na górę.- powiedział ojciec chrzestny, a Joker wypełnił polecenie.
-Hi hi hi. Kasa będzie oczywiście to ja dostane najwięcej.- mruknął Joker w trakcie drogi.
- Macie swoje narkotyki. Stare gnomy...- powiedział Joker.
- Dzięki Joker. Czy zabijesz dla nas chociaż jednego z pesogatów? Albo z super-bohaterów. Ale tych z wyższej branży. – powiedział gangster Martin.
- Owszem, ale musicie mi zapłacić. Jeżeli jesteś w czymś dobry nigdy nie rób tego za darmo. Wiecie mówiłem nie raz to pewnym mafiom.- powiedział Joker śmiejąc się.
- Ile chcesz?
- Jeżeli Batman albo Persefona. Połowa z bankowych pieniędzy. Stoi?
A jak kogoś innego to połowa z handlu narkotyków i broni.
- Joker. Tobie cos się pokiełbasiło. To jakiś żart. Nie, nie nie stoi mi. Za dużo. Nie opłaca się! Oszust!- krzyknął Martin.
- No to skoro się nie podoba to wysadzę wasze wszystkie siedziby! A także was. Ha hahahahahahahahahahahaah- powiedział Joker i opuścił sale.
- Co za głupi klaun! – mruknęła gangsterka Inka.
- Czemu tak długo?- zapytał Anatoli Jokera.
- Aaa. Jakaś tam sprawa o Batmanie. Sam się ich zapytaj to ci powiedzą. – wytłumaczył Joker.
- Joker idź stąd! Sio! Sio! – wygonił Anatoli Jokera.
- Czemu mnie wyganiasz ?- zapytał
- Nie twój interes. – odpowiedział ojciec chrzestny.
Jokerowi już na tym nie zależało. Uciekł wesoły do swojego okropnego mieszkania. Ściany miał albo białe, czerwone lub fioletowe. Na nich jest napisane ,,Why so serious?” bądź H+J, ,,I love you Harley”. Psychopata miał także porysowane meble, a łazienki nie miał wcale. Mieszkał tam z Harley Quinn, ale tylko czasami. Bo często był na nią wściekły i ją wyrzucał z mieszkania. Zachowywali się obaj jak dzieci. tym razem Harley była w mieszkaniu.
- Wiesz, Anatoli ma narkotyki.
- I co? Ukradniemy je? – zapytała Harley Quinn.
- Nie, ale mam plan. Będziemy dużo kasy.
- Aha. A pamiętasz jak opowiadałam ci o tej kobiecie. Co nie chciała by my z Poison wzięły jej pieniądze z pracy?
- No pamiętam.- przytaknął Joker.
- Wiem gdzie ona mieszka. Wygląda na silną kobietę.
Może by jej podrzucić narkotyki do domu i gliny ją zabiorą do aresztu? I może zostanie thundergatem. Tak ja my!- powiedziała Harley.
- Ale gliny muszą zauważyć... Albo dobra wpakuje je do jej bagażnika, na widoku. To Harley. Załatw je.- powiedział Joker śmiejąc się.
Harley Quinn związała dwa kucyki w jeden kucyk. Ubrała perukę o szatynowych kręconych włosach. Założyła niebieski kapelusik i sukienkę oraz czarne baletki. Schowała karabin i metalowy bumerang do torebki, po czym wyszła.
Wiedziała gdzie jest siedziba gangsterów.
Akurat Anatoli wyszedł gdzieś ze swoją dziewczyną Cancer Avensis, ale niektórzy gangsterzy przebywali w budynku. Harley przez chwilę podglądała gangsterów przez malutką szparę. Następnie strzeliła do drzwi karabinem kilka razy. Weszła do środka zabijając gangsterów. Mafiosi też się bronili, ale Harley posiadała dużo lepszą broń. Wzięła kartony przeszła z nimi przez miejsca gdzie mało kto chodził. Gdy dotarła do domu, Jokera już nie było...
- Co za szczyt chamstwa! Ja to wszystko mam sama robić- powiedziała do siebie Harley. Opadła na chwilę na swoją zniszczoną kanapę . Pięć minut później wyszła rozwścieczona z budynku i z kartonem.

* * *
Anatoli wrócił z Cancer Avensis do podstawianego zakładu szklarskiego, na ulicy Mlecznej. Zauważyli zastrzelonych
gangsterów, całe zamieszanie! Jak zawsze Anatoli zdołał przeklnąć.
- Kto to zrobił? – zapytała Cancer.
- Jakiś nicpoń. Jeżeli dowiem się kto to uczynił. To gorzko pożałuje! – powiedział później znowu przeklinając.
- Może Joker? Albo jego pomocnicy...
- Tak na pewno. Tylko on wie gdzie nasza siedziba. Jest wielkim oszustem! Myślałem,że mi pomoże! – powiedział
- Eee kochanie, nie martw się znajdziemy sobie nową siedzibę. Chodź do domu.
- Nie, chciałbym jeszcze coś zobaczyć – powiedział Anatoli patrząc na zabitą gangsterkę Inkę. Leżała w pozie modlitwy, a w ręku trzymała łańcuszek z pentagramem.
- Pesogaci, to mogli być pesogaci...- powiedziała Cancer.
- Owszem, pentagram. Joker jest thundergatem, a nie pesogatem. I nie jest satanistą.
- No właśnie. O co w tym chodzi? – Cancer wzięła pentagram do ręki.
- Zatrzymajmy go. Przyda się nam. – powiedział Anatol i wyszedł z Cancer, przytulając ją. Cancer była piękną, młodą kobietą o czarnych lekko kręconych włosach. Była córką kapitana Kafsa Avensisa, pirata. Ale przeniosła się na bycie gangsterem. Anatoli był od niej 15 lat starszy. Miał dłuższe włosy prawie do ramion. Ubierał zawsze czarny kapelusz, okulary i szpecił złotem.

* * *
Harley już wiedziała jaki samochód ma Valentina, strasznie jej się podobał ten srebrny mercedes. Zauważyła gdzie ma alarm i długo się zastanawiała co ma zrobić. Zauważyła jak wychodzi z jakaś dziewczyna z wieżowca i trzyma łańcuszek identyczny jaki miała Valentina. Pomyślała, że to może być jej znajomy. Zapytała ją czy zna pewną Valentinę.
- Owszem tak, a co pani chce do tego? – zapytała kobieta.
- Zauważyłam, jak Valentinie ktoś wykradł pudełko z soczkami oraz jedzeniem. Czy mogłabyś przyjść po klucze?
- Dobrze, to jej powiem. – odparła kobieta biegnąc. Nie sądziła, iż pod brązową peruką kryją się blond włosy o kolorowych końcówkach włosy psychopatki.
Valentina mieszkała na 15 piętrze. Kobieta o imieniu Sara wjechała do jej mieszkania po windzie.
- Czego jeszcze poturbujesz? Coś zapomniałaś?- zapytała nerwowo Valentina.
- Nie, ale pewna kobieta o brązowych włosach powiedziała mi, że ktoś ci wykradł jakieś pudełko z soczkami i żywnością.
- To nie żadne pudełko z jedzeniem! To pudło zawiera gaz pieprzowy! – krzyknęła Valentina
Daj klucze to wsadzę ci je z powrotem do auta.
- Nie, lepiej daj je mi.
- Ok. lecę. – powiedziała Sara i zjechała windą na dół.
- Czemu tak długo? – zapytała Harley.
- Oddaj mi pudełko! – powiedziała.
- Spoko! – rzekła Harley i weszła z nią do klatki.
- O co chodzi? – zapytała Sara i Harley wyrwała jej klucze od auta wraz z pudełkiem. A sama krzyczącą Sarę zamknęła w windzie wciskając patyk pomiędzy drzwi. Przez co winda się zacięła i nie otwierała drzwi. Harley szybko uciekła i otworzyła auto wkładając pudełko z narkotykami. Po czym uciekła. Psychopatka miała szczęście. Nie zauważyła jej Valentina. Sara wołała o pomoc, ale zbulwersowana Valentina jej nie słyszała, ponieważ winda dojechała na ostatnie piętro.
Armagedda sprawdziła na podwórku. Uznała to za jakiś żart i nawet nie sprawdziła samochodu. A tu nagle spojrzała. Czy ona ma jakieś halucynacje? Zauważyła przy swoim aucie policję. Jak to możliwe.
- Dzień dobry.!Spokojnie, wszystko wyjaśni mi pani jutro na komisariacie, a teraz pani pójdzie do aresztu śledczego. Aha i jeszcze pani z powodu wyglądu może być podejrzana. przypomina pani gangstera.– wyjaśnił Allan i trojga pozostałych gliniarzy zakuło Valentinę w kajdanki.
- Ja nie wyglądam jak gangster! – warknęła Valentina, a policjanci wsadzili ją do samochodu. Samochód prowadził także Allan i w ciągu pięciu minut dojechali do aresztu.
Był zbudowany z cegieł, wyglądał jak postrach. Policjanci szli z Valentiną na trzecie piętro i wepchali ją do celi więziennej.
Nie była taka zła. Przypominała kojec, cała była ogrodzona kratami, żadnej ściany. Na szerokość miała 2 metry, na długość 4 m. Znajdowały się tam dwa łożka, materac był strasznie twardy i nie było kołdry, lecz brązowy śmierdzący koc. Oczywiście była jedna szara muszla klozetowa i dwa krzesła.
Valentina nie była jednak sama. Drugą osobą była Poison Ivy, która podczas powrotu z parku Wyzwań została złapana przez gliny.
- Znam cię. – mruknęła sucho Valentina.
- Ja też cię znam. Pamiętam cię, ty biznesmenko. – odpowiedziała Poison Ivy huśtając się na krześle.
- Ja wiem czy biznesmenką? Prawdopodobnie to ty z tą blondyną wysadziłyście mi firmę. Za tą firmę tu siedzisz? – powiedziała armagedda oglądając paznokcie.
- Nie tylko, ja tam przestępca, zmutowana jestem. Wiesz? Przyłapali mnie podczas powrotu z Parku Wyzwań. A ty za co tu siedzisz? – rzekła Poison.
- Jak to zmutowana? – zaskoczyła się Valentina.
- Pewien naukowiec...Przeprowadził na mnie badanie. jestem pół-człowiek, pół-roślina. – wyjaśniła Poison Ivy, a Valentina dowiedziała się, że nie tylko ona i Persefona mają większe siły od ludzi.
- Siedzę tu za to, ponieważ ktoś mnie nie sprawiedliwie oskarżył. Że niby mam w samochodzie narkotyki. To jakiś podstęp. Czuję się jak Rambo. – powiedziała Valentina.
- Yhmm... Wiesz co? Wyglądasz na silną kobietę. Czy chciałabyś zostać thundergatem?
- Tyy... Jesteś thundergatem? Moja siostra Persefona, której nienawidzę jest pesogatem. – rzekła Valentina.
- Bingo! Masz z kim rywalizować. My toczymy teraz walkę nie tylko z Batmanem, ale i z Persefoną, tą mendą społeczną.- powiedziała ucieszona Poison i zahuśtała się tak mocno na krześle, że aż się przewróciła.
- Nic ci nie jest? Zmutowana. – zapytała Valentina.
- Wszystko w porządku. Chcesz do nas dołączyć? – powiedziała Poison naciągając się.
- Pewnie, mam dosyć glin. – szepnęła Valenina.
- Tak, ale musimy stąd w jaki kolwiek sposób się wydostać! – powiedziała Poison.
- Słuchaj, jutro mam przesłuchanie. I gdy ja wyjde z celi to ty szybko wyrywasz broń policjantowi, ja zrobię to samo i strzelamy, wtedy szybko uciekamy.
- Ryzykowne, ale dobra. Zaprowadzę cię do domu od blondynki, a jak ma na imię podam ci po tej całej akcji, jutro. – powiedziała Poison Ivy.




Odcięty kawałek rozdiału na pewno wstawię!

ŻYCZĘ MIŁEGO CZYTANIA


Teraz mnie inspiruje Catwoman
 

 
SYLWESTER TO MOJE ULUBIONE ŚWIĘTO!!!!
GDY PUSZCZAMY Z PRZYJACIÓŁMI I DOROSŁYMI FAJERWERKI CZUJE SIE JAK NA WOJNIE.

No i jak tam emocje na nowy rok?!U mnie jest super! Najlepsze były rzymskie ognie i baterie. Super było puszczanie, bawiłam się na podwórku i nawet bawiąc się w wojne weszłam na drzewo.Tańczyliśmy. ,, Ruchy, ruchy, pasibrzuchy"
Albo było śmieszne ,, to jest czekolada z kechupem"

KONFETTI: ,;.;,;,;;.;,.;;,.;.;.;.,;,.;,.;,;.,;.,;.,;.,;.,;.,;.,;.,;.,;.,;.,.;,;.;,.,;;.;,;,;.,;;.,;,.,;.,;.,;.,;.,;.,;;.,;;,;'';.;';..,.,',.;,.'.,;';.--.---..;,.';.,,';,.;,',.';,.';,.';,.;',.';,.';,.';,.';,.';,.';,.';,.';,.';,.';,.';,.,.,.,.,.,;.,.,.,.';,.';.


Albo można się czuć na jak na pirackim statku!

konfetti double:,/.,.,.,;,.,.,;.,;.,;.,.,.,.';.,.,';.';,.;,.;,.';,.';';,.,;.';.,,.';,';,';,;,.';,.';,.';.,';,.';,.';,.';,';,';,,';,';';,.,';.';,';.,,';.';,.';.,,.,.,.';,.';,.';,';,.';,.';.';,.';,.';,.';,.';,.,.,..';.';';,.';,.,.,.,.,.

Może nie w pełni double Heheheh

* Na MSP bloknęli moją #Harley Quinn# za to,iż mój kolega wszedł na moje konto i zaczął klnąć
Na jeden dzień da się znieść.
Ja dużo razy samoistnie zostałam tam bloknięta Hahahahahahahaahhaahah

Ten rok zaczniemy od nowa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam. Oglądnęłam przed chwilą 2 część Piratów z Karaibów. Jest bardzo ciekawa,ale Hector B. znajduje się tylko pod koniec filmu na sekundę.
Spodobała mi się także Tia Dalma, Calybso. Film zawierał dużo dla niektórych ochydnych rzeczy, dla mnie nie. No Davy Jones i te potwory, krakeny.
Jack Sparrow też był spoko i śmieszny jak zawsze.

Na rum!11x
A propos mojej wymyślonej piosenki tej co była tak 3 wpisy temu to refren ,,na rum" śpiewa się jak ibum. Chyba wszyscy znają tabletki ibum i reklamę. Ibum , ibum...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzięki za ponad 1200 odwiedzin -"-
*

Dzisiaj też będzie krótko, bo piszę Armageddis.
Ten rozdział będzie dłuugi
Co tam u was? U mnie co raz lepiej.CZekam na nowego laptopa... Nauki strasznie dużo. Kiedyś lubiłam szkołę, ale teraz nie. Chociaż dobrze się uczę. Mi się nic nie chce robić a propos nauk.


object width="420" height="315"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6NXnxTNIWkc?hl=pl_PL&;amp;version=3"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value=
 

 
Uhhh Jak dobrze,że święta się skończyły.
Tyle ciast i rarytasów. Aż się przeżarło... i przytyło...
Nie, nie i nie! Już nie będę wspominaćo świętach.
Masakra!Chociaż prezenty są super... To właśnie lubię w tych śwętach. Prezenty...
Dzisiaj chyba nie wstawię nic interesującego...
Hehehe
O! Dawno nie wstawiałam kawałów:

Mówi facet do kobiety:
Masz nóżki jak sarenka
- Co takie zgrabne?
- Nie takie owłosione


+ Zdięcie


Jack & Hector!
Barbossa lepszy
  • awatar Polish Smokers.: też mam dosyć świąt, trzeba zrzucić kilka kilogramów :)
  • awatar Gość: Super bloog ^^ dodaję do obserwowanych .. liczę na rewanż ;>
  • awatar Demolka ^^: ja tam też świeta spędziłam beznadziejnie A a propos piratów to też ich lubie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ludzie! Jutro mam wiglijkę w klasie. A patrzcie na datę : 21.12.12 Ostatni dzień naszego życia?
Nieeee Tu bujda Kto płacze?
Dzisiaj ułożyłam piosenkę,którą niby miał ułożyć Kapitan Hector Barbossa.Ale chyba to jakieś bzdety. Tytuł ,,Na rum!"


Ref. Na rum! 11x

1. Hejjo! Hola ho! Ja chce rum!
Mówię ci ja chcę rum!
Otwórz beczkę wypijemy!
I no zdrowia nie pojmujemy!

Małpka wiruje po okręcie
Niech życie zginie w zamęcie
Bo przecież! Bez rumu nie ma życia!
I odbędzie się bez zębów mycia!

Ref. Na rum! 11x


2. Jack Sparrow wkurza mnie.
Przecież on o tym dobrze wie
Jak ja mu zaraz przypiepsze
To nawet ,,A" nie powie!
To wszystko w naszej rozmowie!
Chłopaki moje! Za burtę!
Lenie śmierdzące, szybko nurtem!
Kawior szykujcie! Ruchy, ruchy , ruchy
Pintel przestań łapać te muchy!

Ref.Na rum!

Hola ho! Tra la la! 6x
Bum, cyk cyk 5x

3. Jaa Hector
Tyyy Sparrow
Dobrze się czujesz?
Coś tam pojmujesz?
Odpowiedz na pytania
Czy lubisz wyzwania?
Calybso wskrzesiła mnie...
Pintel wywalił się!
Tim Turner to ciamajda
A Jack Sparrow... Niedorajda!
Davy Jones jest ułomiasty
Czarnobrody zbyt kanciasty!

Ref. Na rum! 22x

  • awatar Time heals all wounds: Niezła piosenka. :D Pozdrawiam i życze wesołych saiąt (jeśli dozyjemy)
  • awatar Patryśka XD: Niezła ta piosenka .. orginalna . ;D
  • awatar Piegowata~: Na rum!Na rum!Na rum!Na rum!Na rum!Na rum!Na rum!Na rum!Na rum!Na rum!Na rum! dokładnie 11 razy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No to wstawiam Armageddis
Dzisiaj akurat miałam wenę/



Valentina przechadzała się W odpowiedzi właśnie po mieście. Była osobą bardzo wykształconą i mądrą.
Jej czarne włosy wirowały w powietrzu, bo właśnie panował dość silny wiatr. Pracowała w jako szefowa w firmie handlarskiej Rollex. W tym czasie wybierała się do pracy.
Ona nie była zwykłym człowiekiem, bo Armageddą czyli jakby człowiek nowoczesny ze specjalnymi umiejętnościami.
Było przewidywalne, że nastanie koniec świata, bo przecież nasza cywilizacja wkrótce to zniszczy. Ludzie się zmieniają przechodzą w ewolucję i Valentina jest tego dobrym przykładem. Swoje umiejętności ukrywała przed innymi.
Nie chciała by naukowcy ją porwali do laboratorium i przeprowadzali jakieś badania. Kobieta miała siostrę bandytę pesogata Persefonę, która nie jeden raz siedziała w więzieniu i byłą przywódcą wszystkich pesogatów. Ona też miała umiejętności i była Armageddą, ale miała jeszcze coś czego Valentina nie miała. Urodziła się opętana przez szatana.
Persefona była rasistką, nie była pod żadnym pozorem tolerancyjna. Zabijała zazwyczaj innej rasy. Valentina, owszem była bardzo tolerancyjna i spokojna, a Persefona paliła nerwowością.
Pesogaci mieli swoją kryjówkę w opuszczonym wieżowcu, na peryferiach miasta. Mało kto tam zaglądał, kto był taki odważny, to wracał w czarnym worku, albo w ogóle został mordowany i torturowany przez pesogatów. Całe zbiorowisko pesogatów siedziało w ławkach. A Persefona weszła na ambonę i powiedziała obmyślony plan.
- Słuchajcie, moi drodzy. W Gotham City nie tylko panuje Batman i policja, ale również inni bandyci zwani Thudergatami. Oni dążą do czegoś innego. Powodują chaos i nie porządek w mieście. Chcą zamieszanie. nie popierają nas. My musimy ich jakoś zabić. Nie martwcie się ukradłam ze stanowiska antyterrorystycznego zdjęcia i imiona ich.
Słuchajcie pokazuje wam pewnego psychopatę który ma czerwony uśmiech, zielone włosy i wygląda jak clown, zwany Jokerem. – pokazała jego zdjęcie na tablicy wyświetlanej.
Wszyscy patrzyli się na niego jak cielaki na malowane wrota.
- Ok., jeszcze mamy jego laskę Harley Quinn. Brzydka jak nie wiem z dziecinnymi Kumyczkami. Ma blond włosy, jak coś i jeden kucyk ma końcówkę czarną, a drugi czerwoną. Jest chora psychicznie i ma bzika na punkcie Jokera.
Jeszcze jest Two- Face człowiek który ma jedną twarz straszną, drugą normalną. Jeszcze Poison Ivy , Lara Avensis, Bane, Szalony Kapelusznik. To chyba tyle.
Jeszcze zabijajcie mafię. – wszyscy zdziwieni wyszli z Sali, a Persefona zaczęla ostrzyć noże.

Valentina wracając z pracy zorientowała się, iż zapomniała wziąć pieniędzy za które dzisiaj miała zapłacić za czynsz, bo inaczej jej odetną. Wróciła do pracy, ale całowała klamkę. Nikogo nie było. Wściekła zaczęła powoli iść w kierunku domu. Zauważyły ją Harley Quinn i Poison Ivy.
Podeszły do niej i powiedziały.
- Jak chcesz możemy ci wyciągnąć kasę z pracy.- powiedziała Harley.
- Nie dziękuję- odparła Valentina.
- Czemu by nie? Teraz to dobra okazja.– zapytała Harley.
- Ale jak wy to zrobicie ja tam są kamery? –
- Normalnie, po prostu my potrafimy to zrobić. Prawda Poison?- powiedziała blondynka, a rudowłosa Poison przytaknęła.
- Z kasą może coś się stać, a potem będę siedzieć przez was w więzieniu. – powiedziała Valentina i poszła szybszym krokiem dalej.
- Hahahahaha, skoro nie chce to weźmiemy tą kasę dla siebie. Kupimy sobie nowe buciki. – powiedziała Poison.
- No ciekawe ile ma. Joker będzie się cieszyć-
- To chodźmy. Rozwalimy kamery i uciekniemy. Mamy super karabiny. – powiedziała Poison Ivy i dziewczyny skradały się pod wieżowiec.
- Ups! Te kamery mają czujniki. – szepnęła Harley.
- Trudno, poradzimy sobie.- I dziewczyny rozwaliły dwie kamery i przez małe przejście weszły do środka.
Przekopały wszystkie walizki i rozwaliły sejf nie wzięły pieniędzy Valentiny, ale innych.
Uciekły zostawiając bombę w sejfie. Kamery już nie odczytywały ni, więc zaniepokojone gliny podjechały pod biurowiec. Nagle cały budynek wybuchnął. Zauważyła Valentina, zauważyli pesogaci.
- W mordę jeża! – krzyknął jakiś gliniarz. Wszyscy policjanci zginęli, ale najechali następni, nie umieli złapać Harley Quinn i Poison Ivy.
- Tam są thundergaci!- krzyknął LondonPegaz stojący na dachu wieżowca, pesogat. Pesogaci zaczęli strzelać w dwie psychopatki. One jednak uciekły, podstępnie rzucając granat pod wieżowiec. I zarazem on wybuchnął, a LondonPegaz, Amper Power i kilka innych przeżyli, ale niektórzy pesogaci zginęli. Dwie psychopatki wróciły do ukrytego domu Jokera na ulicy Mlecznej, gdzie podstawiał się pod zakład szklarski.
- Cześć, mój misiaczku. Mamy pieniążki. Dasz buziaka?- przywiatała się Harley z Jokerem, który akurat obmyślał plany oszukania gangsterów.
- Jakie pieniądze? Mafia wam dała? – zapytał Joker.
- Nie wysadziliśmy biurowiec firmy Rollex. Okradliśmy i sumie mamy 30 000 dolców- wyjaśniła Poison.
- Czemu tak mało? Dupy wam porozsadzało? – powiedział Joker.
- Znowu coś rymujesz mój misiaczku...- powiedziała Harley.
- Oj nie przymilaj się tak. A był Batman? – zapytał
- Nie, ale były pały i pesogaci.- odpowiedziała Poison Ivy.
- Aha. Ci frajerzy?
- No tak, ale niektórych pokonaliśmy rzucając sprytnie granat pod wieżowiec. – powiedziała Poison Ivy.
- To dobrze. Poison miałbym do ciebie prośbę.
Czy możesz jechać do Parku Wyzwań Gotham?
I... pozbierać te trujące rośliny i zrobić trutkę.
Będziemy sprzedawać zatrute kosmetyki.
A także będziemy zabijaj. Pamiętaj nie dawaj tego mafii, ani nie pokazuj gdzie to jest.- powiedział Joker.
- Nie ma sprawy. Jadę teraz wrócę za dwa dni. powiedziała Poison, a Joker i Harley poszli do kawiarenki Szakala, ojca chrzestnego pewnej mafii. Na pizzę...


Pozdro dla wszystkich
 

 
Mówię wam wielkie ,,sorry" za nie wchodzenie.
O i dzisiaj ubieram choinkę. A wy?
Już 30 wpis iiiii Licznik odwiedzin przekroczył TYSIAKA! Bardzo się cieszę
Z tego powodu miałam jakoś to uczcić
Owszem, ogłoszę konkurs po raz pierwszy.
Sluchajcie. Czas macie do końca stycznia( dokładnie 31 stycznia). Jest to konkurs literacki... Otóż macie napisać przynajmniej dwa rozdziały o jakiejś postaci obojętnie jakiejś.
Np. przygody jakiejś tam Belli.
Nagroda będzie taka :
Napewno dyplom + coś wymyślę.
Opowiadania wstawić na mój blog.
A teraz jakieś tam opisy wstępne Armageddis.
Taki opis postaci i sytuacji.Tylko żeby wkurzyć Larę wsrawiam zdięcie Hectora Barbossy xD


Zaraz wstawie Armageddis tylko komp mi nawala


W Gotham City dalej panuje chaos... Super bohaterów
przybywa, ale i też przestępców. Miasto nie daje sobie rady...
Mroczny rycerz owszem, daje, ale nie ze wszystkimi...
Do grupy super-bohaterów doszła Selina Kyle ( Catwoman ).
Sama kiedyś była przestępcą, z którym musiał uporać się Batman. Do tej grupy zalicza się : Batman, Catwoman, Robin, Superman, Black Canary, Batgirl i inni, a także niektórzy policjanci.
Przeróżne grupy przestępcze zostały podzielone na dwie grupy: Thundergaci i Pesogaci( złoczyńcy pentagramu).
Grupy te... Nienawidziły się strasznie...Książka będzie także opisywać ich wojnę. Jaka jest różnica pomiędzy nimi?
Thundergat jest zazwyczaj psychopatą patrzący inaczej na świat, morduje niewinnych ludzi z różnych powodów. Może to być jakiś gangster, pirat, ktokolwiek, kto ma wielką inteligencję, ale też brak sumienia. Thundergaci nie wyznają żadnej wiary, mają to wszystko gdzieś, w co i jak wierzą. Ich wiara nie obchodzi... Nie chcą jednak zawładnąć światem, ale najczęściej pragną chaosu... Natomiast pesogaci, są satanistami. Myślą, że świat potrzebuje zła i chcą zawładnąć całym światem. Mordują jak thunderzy ludzi, ale nie kogo popadnie, tylko jak ktoś ich nie popiera... Są bardzo nie tolerancyjni...
Najsłynniejsi thunderzy w Gotham: Joker, Harley Quinn, Poison Ivy, Two-Face, Lara Avensis, Bane i wiele innych.
Pesogaci: Persefona (najważniejsza), LondonPegaz, Amper Power, Kirkocho, Nergalito.
Z tymi muszą się uporać tylko super-bohaterzy! To najgorsi przestępcy Gotham!










 

 
Tak, Armagedis się większości osób podobało,ale zauważyłam pewien błąd. I zacznę pisać od początku. Taamte to będą takie rożne historyjki...
Co tam u was? Ja oglądnęłam Niekrytego Krytyka - Bezpieczeństwo dzieci. Świetne:-) Ale i tak nic nie przebije Dobranocnego Ogrodu... Już niebawem zbliża sie 1000 na liczniku odwiedzin. Mam to jakoś uczcić? A teraz do LaraPirate:
Morda w kubeł. I nie obrażaj Barbossy!!! Bo jak nie, to wstawię na twój blog jego obrazek:-)
Muhahahahahah
W Mojej wyobraźni: Ja Harley Quinn, zadzwonię do niego i mu to wszystko powiem. Spali cię żywcem! Hahahahahahahahahhahahahahahahahahahahhahhahhahahahahahahahahaahh
>
Dobra teraz już na serio:-)

  • awatar Non Blonde: Hektor Barbossa nie ma telefonu. Dziewczyno ty czasy pomyliłaś!!!Huehue W mojej wyobraźni uratuje mnie Jack Sparrow i przywiąże ciebie i kochanego Jokerka i Barbosse, na szubiennicę i ciekawe czy będzie wam wesoło...
  • awatar Piegowata~: Pan Jocker i Barbossa świetniue by działali jako złe duo!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam. Czy jakieś przezenty zawitały. U mnie owszem. Dostałam bluzkę i małą paczuszkę Lego Friends( nie chciałam tego, ale spoko).
Miałam okazję obejrzeć Piratów i najbardziej spodobał mi się Hektor Barbossa i jego małpka.


Gra Batman jest dwuwarstwowa, a ja mam starego laptopa i nie odczytuje. Ale będę mieć nowy
Jutro jadę do kina na jakiś tam film, nie pamiętam tytułuNa tropie... Coś tam>
  • awatar Piegowata~: @LaraPirate: Ja też go lubię i ta twoja "Łajza a małpom" _ niech moc będzie z tobą. A mój brat dostał na mikołajki Film " Mroczny rycerz powraca" mam nadzieję ze wesz o co chodzi droga ♣Parrotbeak♦
  • awatar Non Blonde: Stój dziób na temat Hektora Barbossy. On jest przeklęty! Obrzydzasz tylko tą stronę. łeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Mogłaś Sparrowa wstawić, a nie tą łajzę z małpą!
  • awatar Valentina Luna: Wielkie dzięki:p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jutro niestety poniedziałek.Coś okropnego!
Już nie mogę się doczekać Sylwestra. To mój ulubiony dzień wraz z świętem Halloween.
Chcę sypać konfetti i puszczać fajerwerki( mój tata je puszcza, dzieciom niebezpieczne).
Albo latające pszczółki, fontanny, to jest super.
A propos muzyki to najbardziej podobają mi się stare hity. Te nowe też są niektóre niezłe. Np. ta nowa piosenka od Linkin Park jest super.
Bardzo lubię zespól Ace of Bace, jest dość stary. Lubię ich piosenki z lat 90.

Stare jak świat. Prawie każdy to zna.


<object width="420" height="315"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/M3T_xeoGES8?version=3&;amp;hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="
+
Bonus



Dwa psychole
  • awatar Polish Smokers.: inspirujący blog, będę wchodzić częściej
  • awatar Non Blonde: I love Rock and Roll. Każdy to zna!
  • awatar Gość: Heya! Tu psiarka.♥! :) Piosenka supper! Ja także chcę już Sylwka!!!! :P OMG! Już 888 wejść!!! Gratuluję!!! Papasie!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kupiłam sobie dzisiaj grę Batman Arkham Asylum. I stary laptop mojego taty go niewidzi, nie potrafi go odczytać. Przyczyny mogą być różne, może coś płytą jest nie tak,ale nie sądze, albo stary laptop nie może go odczytać lub ma za mało pamięci.
Moja koleżanka z podwórka założyła sobie bloga: www.hahahanka.pinger.pl
Wchodźcie jest dość fajny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Co tamu was?
Ja włąśnie robię jakieś ćwiczenia na konkurs geograficzny.
Powiem wam,że wcale nie są one takie łatwe...
O 210 Umówiłam się z kolezanką na MSP. Ja w to gram, a lubię tam być wandalem... Jak większość
Jestem małym łobuziakiem Wspinam się po drzewach, chodżę po bunkrach i wiaduktach. Lubię się bić i szczerze dogryzać innym Heheh I robić podstępy Ale wam to nic nie zrobię Nie bójcie się<3 A jak na łobuziaka to mam bardzo dobre oceny. P.S. Nie chwalę się...
Jeżeli chodzi o ubiór nigdy nie mam jasnychkolorów.
Zawsze prawie na czarno. Taki styl...

Coś ciekawego dodam. Dla tych co nie oglądali...

<object width="480" height="360"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QehZjjwb7-I?version=3&;amp;hl=pl_PL"></
<3Kocham cię Joker. Twoje teksty są dobre
,,Co się stało klejnociki wam urwało?"
,,Jeżeli jesteś w czymś dobry nigdy nie rób tego za Free"
  • awatar Prostowłosa♫: Zrobiła z Frankie bandytę, sama jest łobuzem...Boję się...
  • awatar Jagger Girl: Lara 8D i SzakalGangsta
  • awatar Hania<3: Wychodzi na to ,że też jestem łobuzem.Na MSP mam już 10 level ..a Ty? i jak się nazywasz na tej grze,bo już nie pamiętam ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›